
| Bento – sposób na drugie śniadanie dla niejadka |
Dietetycy od dawna podkreślają, że śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Zwłaszcza w diecie dzieci w wieku szkolnym. Dlatego rodzice zachodzą w głowę, jak przekonać swoje pociechy do zjadania w szkole drugiego śniadania. Ciekawe rozwiązanie podsuwają niezawodni w swojej pomysłowości Japończycy. Zamiast banalnych kanapek, do plecaka swojego dziecka warto zapakować pudełko z kolorowym Bento. Tak apetycznym drugim śniadaniem, z pewnością nie pogardzi nawet największy niejadek. Co kryje się pod tajemnicza nazwą bento? Otóż bento, to forma posiłku wywodząca się z kuchni japońskiej. Ma postać gotowej, szczelnie zapakowanej porcji dla jednej osoby. W wersji tradycyjnej w jego skład wchodzą między innymi ryż, ryba, gotowane warzywa czy mięso. Przygotowując bento dla dziecka, warto jednak zadbać o większą różnorodność i poszerzyć składniki o ulubione przysmaki malucha. Zajmuje to co prawda trochę więcej czasu niż przełożenie bułki szynką i pomidorem, ale warto wygospodarować rano kilka minut więcej i urozmaicić menu małego ucznia. Trzeba przy tym pamiętać, że posiłek skomponowany z kilku różnorodnych składników jest o wiele zdrowszy niż drożdżówka, i o wiele bardziej oryginalny niż tradycyjne kanapki. Dziecko dużo chętniej zje przyniesione z domu drugie śniadanie, jeśli będzie wesołe i kolorowe, niczym bohater jego ulubionej bajki. Trochę historii Zanim rozpoczniemy zabawę w przyrządzanie z naszym dzieckiem kolorowych posiłków, warto dowiedzieć się czegoś o tej japońskiej sztuce. Bento (lub o-bento) ma długą, sięgającą V wieku, tradycję. Początkowo Japończycy, których miejsce pracy było oddalone od miejsca zamieszkania, zabierali ze sobą podsuszone porcje ryżu, które po wymieszaniu z wodą formowano w poręczne porcje. W miarę upływu czasu, bento zaczęło przybierać coraz bardziej oryginalne formy. Poza ryżem zaczęto do niego dodawać także inne charakterystyczne dla kuchni japońskiej składniki, takie jak tamagoyaki (słodki omlet) czy pasta rybna. Japończycy zawsze przywiązywali dużą wagę do formy posiłków, toteż stawały się one coraz bardziej wyszukane i urozmaicone, a opakowania bento zyskały wyrafinowane kształty. Obecnie istnieje kilkanaście tysięcy wersji bento. Na przykład samo tylko ekibento – bento sprzedawane na stacjach kolejowych, o składzie charakterystycznym dla danego regionu, ma aż 3 tysiące rodzajów W kulturze japońskiej jest ono swoistym łącznikiem między matką a dzieckiem. Dla Japonek jest więc ono istotnym aspektem życia. W szkołach powstają grupy dyskusyjne dla matek, poświęcone właśnie bento. Proste sposoby na efektowny posiłek W wielu miejscach, w tym także w Polsce, można kupić gotowe zestawy bento, ale prawdziwą frajdą dla dziecka będzie przygotowanie go w domu z rodzicem. Takim efektownie wyglądającym posiłkiem, inspirowanym ulubioną bajką, będzie mogło pochwalić się w szkole, a co ważniejsze – na pewno będzie miało ochotę je spałaszować. Jeśli mama czy tata nie mają czasu na przygotowywanie bento razem z dzieckiem, mogą przygotowywać mu śniadanie – niespodziankę, pamiętając, by codziennie było choć trochę inne. To dobry sposób na to, żeby mieć pewność, że nasza latorośl nie zapomni o zjedzeniu w szkole drugiego śniadania. Od czego zacząć? Pierwszym krokiem jest zakup odpowiedniego pojemnika. Najprostszym rozwiązaniem jest wybór takiego, które jest zaprojektowane właśnie do bento. Mają one praktyczne przegródki, dzięki którym składniki nie mieszają się ze sobą. Niektóre są wielopoziomowe, toteż możliwości kompozycyjne są bardzo szerokie. W skład wielu zestawów wchodzą też sztućce lub pałeczki. Pudełka bento przeznaczone dla dzieci zachwycają bogatym, kolorowym wzornictwem. Ich minusem jest jednak dość wysoka cena – od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych. Bento box można jednak zastąpić zwykłym pudełkiem śniadaniowym lub nawet ładnym, szczelnym pojemnikiem do przechowywania żywności. Dobrym pomysłem jest zachęcenie dziecka, by takie proste pudełko śniadaniowe własnoręczne ozdobiło, np. specjalnymi farbkami albo naklejanymi aplikacjami. Do zrobienia bento przydadzą są różnego rodzaju akcesoria do zdobienia żywności. Przydatne będą na pewno foremki do wycinania kształtów ze świeżych warzyw, owoców czy sera. Można użyć w tym celu foremek do ciastek, szczególnie tych o oryginalnych kształtach. Jeśli nasza pociecha najbardziej lubi kanapki, warto zaopatrzyć się w specjalne foremki do wycinania chleba, które nie tylko przycinają kromkę, ale też wyciskają na niej zabawny wzorek – pandę, świnkę, samochodzik czy kwiat. Takie drugie śniadanie ucieszy każdego niejadka. Bento urozmaicą również różnego rodzaju kolorowe przegródki, ozdobne wykałaczki i małe widelczyki do wbijania w porcje „na jeden kęs”. Można kupić takie, których uchwyty mają kształt zwierzątka. Małe porcje można podać w silikonowych papilotkach do muffinek. Oczywiście, atrakcyjne bento można przygotować również bez akcesoriów do tego przeznaczonych, wystarczy jedynie odrobina rodzicielskiej pomysłowości i dziecięcej fantazji. Świetnym dodatkiem do pudełka zabieranego do szkoły jest ryż, który ugotowany na miękko, łatwo daje się lepić w poręczne i estetyczne kulki – w ten sposób można te z w nim zamknąć nadzienie z ryby czy świeżych warzyw. Aby ryż nie był nudny, można nadać mu różne kolory. Dodatek kurkumy sprawi, że będzie żółty, odrobina soku z buraka zabarwi go na różowo, a pesto – na zielono. Jeżeli natomiast do wody, w której się gotuje, dolejemy soku z czerwonej kapusty nabierze fioletowego odcienia. Serowe smakołyki Do przyrządzenia pysznego, domowego bento warto użyć sera żółtego. – Ser to dobre tworzywo do wycinania trójwymiarowych wzorów, takich jak sześciany czy piramidki. Dzięki swojej konsystencji nie kruszy się, ale też nie odkształca tak jak bardziej kremowe sery – mówi Ewa Polińska z MSM Mońki. Można nimi ozdobić sałatkę czy ryż albo użyć do wyczarowania ozdobnych koreczków. Równie wdzięcznym tworzywem są sery plastrowane, z których można za pomocą noża lub foremek wycinać gwiazdki, wzory geometryczne czy zwierzątka. Ser plastrowany można również wykorzystać do zawijania rożków lub roladek nadziewanych np. pesto, które po pokrojeniu na kawałki stworzą oryginalne ślimaczki. – Ważne, by używać sera dobrej jakości, który będzie na tyle elastyczny, że bez problemów da się formować, a jednocześnie nie zmieni swojej konsystencji. Dobrym wyborem będzie np. ser Podlaski – radzi Ewa Polińska. Twardsze odmiany można zetrzeć na tarce, a wiórkami posypać sałatkę czy ryż. Dodatkowe informacje: Moniecka Spółdzielnia Mleczarska w Mońkach należy do grona najnowocześniejszych zakładów mleczarskich w Polsce. Firma powstała 1 maja 1972 roku z połączenia Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Dolistowie i Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Krypnie. Spółdzielnia specjalizuje się w produkcji serów dojrzewających typu holenderskiego i szwajcarskiego, produktów tłuszczowych: masła extra i mieszanek, oraz wyrobów proszkowanych: serwatki w proszku i okresowo odtłuszczonego mleka w proszku. Produkcja w MSM Mońki odbywa się przy pomocy najnowszych technologii. Kontrola na każdym etapie wytwarzania gwarantuje najwyższą jakość wyrobów. Potwierdza to wdrożony i certyfikowany system Zarządzania Jakością ISO 9001: 2008, a także Zakładowy Kodeks Dobrej Praktyki Produkcyjnej/Dobrej Praktyki Higienicznej GMP/GHP oraz System HACCP. Więcej informacji: www.msm-monki.pl.
Dodaj komentarz
|