Polskie zeszyty w Rwandzie
Dziecko i mama - Aktualności (ChSCh)/Fundacji ADRA Polska / 27 lutego 2011
Zeszyty, bloki rysunkowe, kredki i ołówki, tak oczywiste w naszych szkołach, w rwandyjskich to wciąż luksus. Pomoce naukowe najczęściej wykonane są na miejscu i z tego, co dostępne – liści czy kapsli butelek po napojach gazowanych. Często jednak nie ma ich wcale. Anna i Paweł Romaniukowie z Białegostoku, wolontariusze Fundacji ADRA Polska, wyjechali do Rwandy, by uczestniczyć w projekcie „Tubakire – szkoły podstawowe bez barier dla dzieci niepełnosprawnych ruchowo”.

To, co zobaczyli na miejscu, zrodziło potrzebę zwiększenia pomocy. Wraz z Michałem Poleckim, także wolontariuszem fundacji, koordynującym działania w kraju, zainicjowali udaną zbiórkę używanych wózków inwalidzkich dla rwandyjskich dzieci. W grudniu 2010 roku natomiast zorganizowali akcję „Dzieci – dzieciom, szkoła – szkole”. Tym razem poprosili o: pomoce do nauki pisania i czytania, gry edukacyjne i ogólnorozwojowe, plansze edukacyjne, pomoce do nauki języka angielskiego, proste instrumenty muzyczne, przybory plastyczne, drobny sprzęt sportowy oraz zabawki, a także materiały edukacyjne dla dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Apel, poparty informacjami i fotografiami z Rwandy, poruszył wiele osób. Żywo zareagowali uczniowie białostockich szkół i przedszkoli. Aż kilkanaście placówek włączyło się do akcji.

Kiedy o potrzebach dzieci w Rwandzie myślą ich rówieśnicy w Polsce, rezultaty są wzruszające. Wśród zebranych darów wzrok przykuwa globus, na którym z pewnością najpierw sprawdzano, gdzie tak naprawdę leży ten daleki kraj Rwanda, a za chwilę, parę tysięcy kilometrów stąd, kilkanaście par oczu zatrzyma się na Polsce, Warszawie, a pewnie i na Białymstoku. Puzzle, pluszaki – ten międzynarodowy kod dostępu do dziecięcego uśmiechu – na równi z piórnikami i zeszytami czekają na transport do Afryki. Sukces akcji to wielka radość dla organizatorów: – Jest masa zeszytów, długopisów, mazaków, kredek, piłek do gry, książek do nauki języka angielskiego i puzzli. Są organki, pluszaki, plecaki, gry planszowe, a nawet nowe T-shirty – wylicza Michał. – Teraz muszę wszystko odebrać od szkół, zgromadzić, rozdzielić, spakować i wysłać. Na miejscu w Rwandzie Ania z Pawłem dopilnują, aby dary dotarły do właściwych rąk. Po zakończeniu zbiórki w imieniu Piotra Nowackiego, prezesa Fundacji ADRA Polska, Michał Polecki wręczył przedstawicielom szkół, które najbardziej zaangażowały się w akcję, dyplomy z podziękowaniem.

Następna akcja „Dzieci – dzieciom, szkoła – szkole” w planach. Odbędzie się prawdopodobnie we wrześniu.
 
Joomla SEO powered by JoomSEF

Reklama

 

Zamów newsletter, a otrzymasz informacje emailem

Regulamin

REKLAMA