W końcu przyszła wiosna
AnusiA / 28 marca 2008

W końcu przyszła wiosna. Lada dzień zrzucimy płaszcze, ciepłe swetry, a widok promieni słonecznych stanie się codziennością...

Wyszłam dziś po 8 godzinach szkolenia na Piotrkowską, główną ulicę Łodzi. Czułam się tak zmęczona, że pewnie jakby mnie ktoś, od tak, zapytał jak się nazywam, to nie umiałabym mu odpowiedzieć. Ale gdy zobaczyłam to słońce, spacerujących ludzi, uśmiechniętych, kolorowych, to od razu wszystko minęło.

Już nawet nie przeszkadzało mi aż tak bardo to, że przez ponad pół godziny nie było mojego tramwaju. Choć ze wszystkich innych linii pod 4-5 już przejechało (pojechałam innym, więc nie wiem, kiedy w końcu przyjechał). Ta pogoda, nastrój, sprawiły, że takie drobiazgi odeszły, przestały się liczyć. No właśnie w końcu czuć wiosnę :)

No, ale wiosna sprawia, że zrzucamy z siebie kilogramy płaszczy i każda z nas stara się wyglądać jak najlepiej. Tylko jak to zrobić? Leży przede mną artykuł pod tytułem „Zmień się na wiosnę” i jest w nim o pięciu krokach do odzyskania energii (o ile już sama myśl o tym, że jest wiosna nie jest wystarczającym źródłem energii).

  1. Zdrowy sen (każdy wie, że człowiek potrzebuje 8godzin snu na dobę. Pytanie tylko jak to zrobić? Praca, dzieci, dom, szkoła, a jeszcze trochę czasu na rozrywkę inną niż spanie by się przydało :))

  2.  Oczyszczanie (rano i wieczorem wypij szklankę niegazowanej wody z sokiem z połowy cytryny – pozwala się pozbyć toksyn, nawilża skórę od środka. O tym, że to zdrowe też już słyszałam, ale za to, jakie to kwaśne :P)

  3. Pielęgnacja (używanie kremów, balsamów, czasem peelingu – niech i tak będzie)

  4. Odżywianie (zróżnicowana dieta bogata w witaminy i minerały. Powinniśmy polubić słowo „pełnoziarniste”, a do tego dorzucić jeszcze owoce, warzywa, wykluczyć słodycze, ziemniaki (tak wiem, że to warzywo, no, ale…), no i „białe” produkty mączne – to działa. Sama testuję od jakiegoś czasu i lepiej się z tym czuje :))

  5. Sport (każda aktywność jest dobra – i tu się w pełni zgadzam. Chociaż są aktywności bardziej i mniej przyjemne. Co jest tą najprzyjemniejszą pisać nie będę – jeszcze jakieś dziecko to przeczyta :P)

To czy te 5 kroków się sprawdza powinnyśmy sprawdzić same. Myślę, że żadnej z nas nie zaszkodzi spróbować. Ja na pewno spróbuję spróbować :) Was też gorąco zachęcam.

 
Joomla SEO powered by JoomSEF

Reklama

 

Zamów newsletter, a otrzymasz informacje emailem

Regulamin

REKLAMA