
|
W końcu przyszła wiosna
AnusiA /
28 marca 2008
|
W końcu przyszła wiosna. Lada dzień zrzucimy płaszcze, ciepłe swetry, a widok promieni słonecznych stanie się codziennością...Wyszłam dziś po 8 godzinach szkolenia na Piotrkowską, główną ulicę Łodzi. Czułam się tak zmęczona, że pewnie jakby mnie ktoś, od tak, zapytał jak się nazywam, to nie umiałabym mu odpowiedzieć. Ale gdy zobaczyłam to słońce, spacerujących ludzi, uśmiechniętych, kolorowych, to od razu wszystko minęło.Już nawet nie przeszkadzało mi aż tak bardo to, że przez ponad pół godziny nie było mojego tramwaju. Choć ze wszystkich innych linii pod 4-5 już przejechało (pojechałam innym, więc nie wiem, kiedy w końcu przyjechał). Ta pogoda, nastrój, sprawiły, że takie drobiazgi odeszły, przestały się liczyć. No właśnie w końcu czuć wiosnę :)No, ale wiosna sprawia, że zrzucamy z siebie kilogramy płaszczy i każda z nas stara się wyglądać jak najlepiej. Tylko jak to zrobić? Leży przede mną artykuł pod tytułem „Zmień się na wiosnę” i jest w nim o pięciu krokach do odzyskania energii (o ile już sama myśl o tym, że jest wiosna nie jest wystarczającym źródłem energii).
To czy te 5 kroków się sprawdza powinnyśmy sprawdzić same. Myślę, że żadnej z nas nie zaszkodzi spróbować. Ja na pewno spróbuję spróbować :) Was też gorąco zachęcam.
Dodaj komentarz
|